Mierzenie czasu przez Egipcjan

egypt-179772_1280Możliwość współczesnego określania daty, dokładnej godziny a nawet minuty danego wydarzenia to zjawisko, którego początki sięgają starożytności. Być może nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele trudu włożono w starożytności w określenie pory roku, daty, nie wspominając już o godzinie. Pomiar czasu to zagadnienie bardzo odległe, sięgające czasów starożytności.

Już starożytni Egipcjanie, podobnie zresztą jak większość wczesnych cywilizacji odmierzali czas. Służyły im do tego fazy księżyca. Jednak dostrzec można pewne różnice, chociażby w roku, który funkcjonował kiedyś, a dziś. Bowiem pierwszy kalendarz Egipcjan opierał się na cyklu księżycowym, liczącym albo 29 albo 30 dni, rok natomiast składał się z trzech, a nie – jak obecnie – z czterech pór roku, gdzie każda pora trwała cztery miesiące.

Ten prymitywny kalendarz miał znaczną wadę, otóż nie dało się wcześniej przewidzieć ile dokładnie dni będzie liczył dany miesiąc i choć dla zdecydowanej większości społeczeństwa nie było to większym problemem, a wręcz nie miało żadnego znaczenia, o tyle z administracyjnego punktu widzenia konieczne okazało się stworzenie bardziej sprecyzowanego kalendarza, w którym to rok miałby stałą, z góry określoną liczbę dni.

Podjęto więc próby konkretyzacji w tej dziedzinie, czego efektem był kalendarz państwowy, opierający się na roku słonecznym liczącym 365 dni. Jednak i ten okazał się niezupełnie dobry, bowiem po upływie około czterech lat od jego stosowania pojawił się różnica 1 dnia, z którym nie wiedziano co zrobić i do którego roku ten dzień podporządkować. Ze względu na pewną niedokładność prości ludzie nie stosowali się do kalendarza państwowego, ale w dalszym ciągu obserwowali fazy księżyca i według nich określali czas.

Taki stan rzeczy nie mógł mieć miejsca, nie mogły – nawet w starożytności – funkcjonować dwa kalendarze. Trzeba było zatem podjąć kolejne próby doprecyzowania tej kwestii. Około 2500 roku p.n.e. wprowadzono oficjalny kalendarz księżycowy, przy pomocy którego wyznaczano daty szczególnych uroczystości religijnych.

A jak mierzono krótsze odcinki czasu – godziny? Otóż do mierzenia upływu czasu w ciągu dnia używali oni urządzeń, które można by porównać do zegara słonecznego. W literaturze można spotkać się także z pojęciem zegarów gwiezdnych. Wreszcie stworzono urządzenie do pomiaru czasu, które nie odwoływało się ani go słońca ani do gwiazd, ale związane było z wodą.

Do odmierzania mniejszych jednostek czasu używano zegara wodnego, który był niczym innym jak naczyniem wypełnionym wodą, które podzielone było na godziny. Na dnie naczynia znajdował się maleńka dziurka – otwór, przez który sączyła się woda. Wypływająca woda wskazywała godzinę, dzięki czemu starożytni Egipcjanie mogli odliczać czas. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że godzina to najmniejsza jednostka czasu, jaką się wówczas posługiwano. Nie znano minut, nie wspominając już o sekundach. Zresztą nie ma się czemu dziwić – stworzenie tak precyzyjnego urządzenia, tak drobnej podziałki to wyczyn nie na tamte czasy, to zadanie graniczące z cudem.

Add Comment