Konflikty w historii nowoczesnej

soldiers-303473_1280-940x540XXI wiek to bardzo konfliktowy okres w historii po drugiej wojnie światowej, jednak bez wątpienia nie jest to jeszcze koniec niektórych konfliktów. Eskalacja walka w wielu regionach świata to jedno – ich zasięg i brutalność, to już zagadnienie zgoła odmienne. Wielu historyków wojskowości i analityków współczesnych działań wojennych zastanawia się nad tym, w jakim kierunku pójdą przyszłe działania zbrojne, ponieważ już teraz widać tendencję do dramatycznego odstępowania od tradycyjnych form organizacji walk. Zarówno w wielkich i zorganizowanych narodowych ruchach, jakie obserwujemy chociażby na wschodzie Ukrainy od momentu zajmowania kolejnych jej terenów przez wojska rosyjskie – jak i walkach bardziej rebelianckich i separatystycznych, do których dochodzi coraz częściej w centrach dużych europejskich metropolii. Tak w jednej jak i drugiej sytuacji, służby przygotowywane do odpowiedzi na klasyczne formy ataku, dzisiaj mają bardzo ciężki orzech do zgryzienia i muszą pracować nad nowymi procedurami i narzędziami do rozwiązywania tych coraz trudniejszych sytuacji.
W przypadku walk na wschodniej Ukrainie utarło się już sformułowanie wojna hybrydowa, albowiem odbywa się ona jednocześnie na dwóch frontach. Z jednej strony regularna rosyjska armia coraz odważniej i bez najmniejszego skrywania swoich zamiarów zajmuje kolejne przestrzenie na terenach oficjalnie wciąż jeszcze uznawanych za Ukraińskie. Z drugiej strony na drodze propagandy i dezinformacji, także na szczeblu dyplomacji międzynarodowej, przy jednoczesnym organizowaniu i aktywnym wspieraniu rzekomych ruchów separatystycznych mniejszości rosyjskiej na terenie wschodniej Ukrainy. Tworzy się przez to precedens, na mocy którego w praktycznie każdym państwie, gdzie tylko znajduje się jakakolwiek mniejszość rosyjska, możliwe będzie takie finansowe i organizacyjne i militarne wspieranie tych sił, wraz z wysyłaniem swoich nieoznakowanych bojówek, by szybko napędzić propagandową maszynę wokół danego regionu. Następnie pompując przez swoje polityczne media informacje o atakach siłowych czy prawnych na taką mniejszość, władza może uzasadnić własną interwencję – prowadząc w ten sposób wojnę hybrydową.
Sytuacja z walkami ulicznymi i miejskimi jest już zgoła odmienna. Tutaj do głosu w Europie dochodzą coraz częściej terroryści, którzy skutecznie przedostają się tutaj z terenów objętych przez Państwo Islamskie. Co jednak warte podkreślenia, coraz częściej za sprawne ataki na obywateli w Europie odpowiadają inni obywatele urodzeni w Europie, którzy jednak z różnych względów dali się zindoktrynować Państwu Islamskiemu. Dzięki nieograniczonym niemal środkom finansowym i wielomiesięcznym profesjonalnym szkoleniom w ośrodkach terrorystycznych, takie małe grupki tzw. „samotnych wilków” są coraz skuteczniejsze i coraz chętniej demonstrują swoją obecność. Także w krajach do tej pory uważających się za dość odporne na takie przejawy ekstremizmu islamskiego, w ostatnich latach dochodzi do bardzo widowiskowej eskalacji tego typu agresji i konfliktowości.

Add Comment