Historia, której warto się uczyć

Jako przedmiot szkolny bywa kochana, ale też nienawidzona. Skąd tak skrajne uczucia względem historii? Otóż jest ona źródłem wielu cennych informacji nie tylko o przeszłości, ale również tych związanych z teraźniejszością, a przez to również budujących przyszłość. Wielu młodym ludziom zależy na tym, by właśnie taką wiedzą dysponować. Niestety nie każdy docenia jej wkład w swoje wykształcenie. Niechęć do historii wynika głównie z przeładowania tego przedmiotu szczegółami, których i tak nie sposób zapamiętać. Szczęście, jeżeli uda się je wykuć na sprawdzian. Później jednak giną w otchłani niepamięci. Taka historia mija się z celem, ponieważ nie przygotowuje człowieka do dorosłego, samodzielnego życia. Nie uczy myślenia i kojarzenia faktów, ale skupia się na tym, by zakuć, zdać, zapomnieć. Nikt bowiem nie będzie po wielu latach pamiętał kolejności, w jakiej państwa angażowały się w wojnę światową. Nie sposób też zapamiętać dat, w których wzajemnie wypowiadały sobie wojnę. Warto jednak przekazywać młodzieży wiedzę dotyczącą przyczyn wybuchu poszczególnych konfliktów. Uświadamiać atmosferę, jaka je poprzedzała, pokazywać jak wyglądało życie w tak trudnych czasach, a także wskazywać skutki konkretnych wojen. Poza tym historia to nie same konflikty zbrojne, choć przeglądając kartki historii, można odnieść wrażenie, że ludzkość trwa od jednej wojny do kolejnej. Niemniej jednak jej przeszłość jest bardzo bogata i wielowymiarowa. Dobrze, by współczesne dzieci właśnie o tym się uczyły. Wiedziały skąd pochodzą, ponieważ tylko taka świadomość pozwala budować nie tylko samodzielne, ale również i rozsądne życie. Pozornie historia nie ma znaczenia w codziennym funkcjonowaniu. To jednak mit, bez jej znajomości przynajmniej na podstawowym poziomie, nie można nawet próbować zrozumieć świata. Dotyczy to nie tylko historii powszechnej i ogólnoludzkiej, ale również tej związanej z życiem w danym miejscu. Na swoje miasto czy wieś można spojrzeć zupełnie inaczej, jeżeli pozna się jego historię. Zobaczy dawne zdjęcia, przyjrzy biografiom ludzi oraz prześledzi wydarzenia, jakie miały tu miejsce. Nawet niewielkie miejscowości na przestrzeni lat bardzo się zmieniają. Młodzi ludzie na ogół nie zdają sobie z tego sprawy. Przyjmują świat w takim kształcie, jaki ma on obecnie. A tymczasem, współcześnie obserwowana rzeczywistość to efekt tego wszystkiego, co działo się w przeszłości. Warto znać te fakty i rozumieć poszczególne zjawiska kształtujące świat, w którym się żyje. Narody o najsilniejszym poczuciu tożsamości to właśnie te, w których historia jest dobrze znana. Poczucie patriotyzmu to coś charakterystycznego dla krajów, w których duży nacisk kładzie się na uczenie historii lokalnej i narodowej. Nie chodzi o to, by zapomnieć o tym, co działo się na świecie i nie dotyczyło bezpośrednio konkretnej grupy ludzi. Niemniej jednak to właśnie swoją przeszłość dobrze jest poznać w pierwszej kolejności. Potem można zestawić ją z bardziej ogólną historią ludzkości. Z historii można czerpać naukę, przestrogę, ale też inspiracje i wzorce. Historię da się też pokochać. Można znaleźć swoją niszę i skupić się na wybranej epoce. Dobrym pomysłem jest racjonalne podejście do opisywanych wydarzeń. Szukanie zależności pomiędzy nimi, a nawet pokuszenie się o stworzenie własnego rozwiązania danego problemu. To że coś nie udało się przodkom, nie oznacza, że było nie do zrobienia. Za chwilę początek roku szkolnego. Nauczycielom pozostaje życzyć cierpliwości, ale też zaangażowania w interesujące formy nauczania historii. Przedstawicielom instytucji państwowych, odpowiedzialnych za kształcenie, dobrze jest natomiast zwrócić uwagę na ogromne znaczenie historii w budowaniu silnego społeczeństwa. Jeżeli podstawa programowa wymaga zmiany, to lepiej wprowadzić ją później niż wcale. Ważne by lekcje historii stały się okazją do wysiłku intelektualnego, poznania swoich przodków, jak również lepszego zrozumienia świata, który nas wszystkich otacza. Historia jest fajna, choć forma jej przekazywania pozostawia wciąż wiele do życzenia.

Add Comment